|
::: muzyka Mam podstawowe wykształcenie muzyczne (pianino), które czasem zdarza mi się wykorzystać w praktyce. Pierwszy zespół, "Definite Impact" (duet z Markiem Gittensem), założyłem w latach 80. kiedy mieszkałem w Montrealu. Po powrocie do Polski grałem na klawiszach w Joannie Makabresku, a potem założyłem własny duet (z Adamem Wasilkowskim) - "TONID" (w którym byłem wokalistą, klawiszowcem i skomponowałem cały materiał a także napisałem teksty). Wydałem jedną kasetę (miała być też płyta, ale...). Udzielałem się także na scenie komputerowej jako muzyk - niezależnie i w grupie Anadune. Oto moje archiwum twórczości muzycznej:
- TONID - "Naaa... they're not paying me enough for this job"
Utwory pochodzą z wydanej przez Polmark w 1993 roku kasety nagranej w duecie z Adamem Wasilkowskim w studiu Piotra Kokosińskiego. Adam gra na gitarze, ja - cała reszta. Niestety wersja studyjna (DAT) pierwszego utworu, "Gone", gdzieś się zapodziała, ale przygotuję jego wersję nagraną z kasety audio która mi się zachowała.
- TONID na żywo w Radiu dla Ciebie
Akustyczne wersje utworów The Smiths nagrane w Radiu dla Ciebie w programie Artura Orzecha w 1993 roku. Adam Wasilkowski - gitara, ja - wokal, klawisze i bębenek. Jakość słaba - nagrane z kasety magnetofonowej, która mi się ostała w domu...
- Na żywca z Tworek
Domowe produkcje bezsensowne robione z kolegami: Mr. Bug (w Montrealu), Gytx (Mark Gittens, z którym tworzyłem poważniejsze rzeczy jako Definite Impact, także z Montrealu) oraz Big Tom (Tomek Turski, przyjaciel z dzieciństwa) i Marcin Zawadzki (przyjaciel z wydziału).
- tonid^indep^anadune - kompozycje własne
Utwory "scenowe" przygotowane na Amidze w róznych trackerach (Protracker, Octamed Sound Studio, Oktalyzer). Do odtworzenia bardziej "egzotycznych" formatów na PC gorąco polecam DeliPlayera - doskonały player który obsługuje większość archaicznych formatów muzycznych.
- Cloundhunter
Pierwsza poważna kompozycja scenowa, wystawiona bodajże na party w Starachowicach (pierwsza Primavera?)
- Misthunter
Kontynuacja cyklu czterech żywiołów (niestety więcej nie powstało), wystawiona chyba na party w Bydgoszczy - Gelloween
- Slainte Mhor
"Na zdrowie" po szkocku - troche pod wpływem Perplexera - mieszanka tradycyjnej muzyki szkockiej (dudy) i rytmów technicznych - wystawiona bodajże na Primavera 2 w Starachowicach
- Śmierdzi Trupem
Utwór napisany pod wpływem muzyki Dead Can Dance (stąd tytuł) - wystawiony bodajże na Intel Outside 4 we Włocławku
- Miles Apart
Jedyny poważny utwór wykonany na zakupionym za ciężkie wtedy pieniądze Octamed Pro Sound Studio. Nie wystawiony nigdzie z racji "egzotycznego" formatu
- Intro
Krótki utwór w konwencji EBM/Industrial, nie wystawiany
- Barked to Death
Wszystkie sample szczekania wykonane osobiście!
- Flight of the Maya Bee
Mod zrobiony w pół godziny na Crazy Compo bodajże na Primaverze 94 w Starachowicach.
- tonid^indep^anadune - covery
Covery różnych wykonawców (w tym także kultowych dla mnie utworów z C64) przygotowane na Amidze w Protrackerze.
|